Tel.690297773 , email: kontakt@stop-seksualizacji.pl

odbieramy telefony w godz.: 12.00-14.00

niedziela, 14 kwiecień 2019 18:58

Zrozpaczona mama: „Moja piękna córka jest teraz brodata, bezdomna i wysterylizowana”

Napisane przez Redakcja

„Zabrałam ją do klinicysty ds. płci, poszukując porad ekspertów. Zamiast pomocy, ekspert przyjął jej nową tożsamość i powiedział mi, że muszę odnosić się do mojej córki, posługując męskimi zaimkami, nazwać ją męskim imieniem i kupić jej spoiwo do spłaszczenia piersi” – mówi jedna z mam w Stanach Zjednoczonych.



Ze wszystkich e-maili, które otrzymuję od czytelników, jedne z najbardziej łamiących serca pochodzą od rodziców, których dzieci zmagają się z gwałtownym zaburzeniem tożsamości płciowej (dysforią płciową; ROGD). Zarówno rodzice jak też ich dzieci są często zdezorientowani i załamani.
„Gdybym wiedziała, że świat będzie tak zły, nie sądzę, żebym miała dzieci” – Może to zabrzmieć straszne dla kogoś, kto pozostaje błogo nieświadomy tego, co ruch transpłciowy robi rodzinom w całej Ameryce Północnej. Natomiast ja tego stwierdzenia, którym jedna z matek zakończyła swojego mejla do mnie, nigdy nie zapomnę.

Wielu z otrzymywanych przeze mnie mejli nie mogę się  udostępnić ze względu na możliwość rozpoznania szczegółów zawartych w liście i identyfikacji nadawców. Dlatego chcę podzielić się z Wami artykułem z publicznej dyskusji. Napisało go pięć matek, które chcą pozostać anonimowe, aby „nie spotkały nas reperkusje prawne”. A tak mogłoby być, gdyż rodzice, którzy nie popierają tożsamości płciowej swoich dzieci, mogą być zgłaszani do Służb Ochrony Dziecka i utracić opiekę nad dziećmi.

„Byłem zszokowany, gdy moja trzynastoletnia córka powiedziała mi, że tak naprawdę to jest moim transseksualnym synem. Nie miała żadnych męskich zainteresowań i nienawidziła wszystkich sportów. Ale jako mądra i nieco dziwna nastolatka, cierpiąca na spektrum autyzmu, miała długą historię nie pasowania do dziewcząt.
Skąd wzięła pomysł, że jest transpłciowa? Z prezentacji szkolnej. W szkole, w której ponad 5 procent studentów nazywało się „trans” lub „nie non-binary” (osoba nieidentyfikująca się w pełni ani jako kobieta, ani mężczyzna) i gdzie kilku uczniów było już na hormonach, a jedna uczennica miał amputację piersi (mastektomię) w wieku szesnastu lat. W świecie mojej córki – w prawdziwym życiu i życiu „online” – tożsamość osób transpłciowych stała się  powszechna, a hormony i operacje to nic wielkiego.
Zabrałem ją do klinicysty ds. płci, poszukując porad ekspertów. Zamiast pomocy, ekspert przyjął jej nową tożsamość i powiedział mi, że muszę nazwać moją córkę męskim imieniem, odnosić się do niej, posługując męskimi zaimkami i kupić jej spoiwo do spłaszczenia piersi. Nie zalecił żadnej terapii, ani nie uwzględnił czynników społecznych, które w oczywisty sposób wpłynęły na jej myślenie. Skierował mnie natomiast dalej, bym poddał ją działaniom środków blokujących dojrzewanie. Byłem – w sposób fałszywy – zapewniony, że te leki były dobrze zbadane i stanowiły całkowicie dla niej bezpieczny sposób „odkrywania płci”. Powiedziano mi, że jeśli nie zastosuję się do zaleceń, będzie narażona na większe ryzyko samobójstwa.
Nie mam dokąd pójść po właściwą pomoc. Terapeuci są aktywnie szkoleni i naciskani społecznie, aby nie kwestionować tych coraz powszechniejszych tożsamości. W Waszyngtonie i wielu stanach z tak zwanymi zakazami terapii konwersyjnej kwestionowanie wiary dziecka w płeć przeciwną jest niezgodne z prawem.
Żyję tym koszmarem od ponad czterech lat. I pomimo moich najlepszych starań, moja córka planuje poddanie się działaniom medycznym, „zmieniającym płeć” w tym roku, kiedy skończy osiemnaście lat.
Rodzice tacy jak ja muszą pozostać anonimowi, aby zachować prywatność naszych dzieci, a także dlatego, by uniknąć  konsekwencji prawnych.
Rodzice, którzy nie popierają „tożsamości płciowej” swojego dziecka, mogą zostać zgłoszeni do Służb Ochrony Dzieci i utracić opiekę nad swoimi dziećmi. W New Jersey Departament Edukacji oficjalnie zachęca szkoły do zgłaszania takich rodziców.
Tymczasem media prześcigają się w promowaniu i wręcz świętowaniu trans-identyfikowania się dzieci, ignorując historie takie jak moje. Napisałem do ponad 100 dziennikarzy, błagając ich, by przekazali odbiorcom o tym, co dzieje się z dziećmi. Napisałem do mojego przedstawiciela we władzach i do senatorów, ale moje listy zostały zignorowane przez ich pracowników.  Moje posty online na temat historii mojej córki zostały usunięte i zostałem na stałe zablokowany na forum internetowym. Przez całe życie byłem demokratą i jestem oburzony na moją poprzednią partię. Uważam za ironię, że tylko konserwatywne serwisy informacyjne przekazały moją historię bez uprzedzeń i cenzury.
My, rodzice, jesteśmy ignorowani i oczerniani, podczas gdy nasze dzieci cierpią w imię inkluzywności i akceptacji. Mam nadzieję, że niektórzy demokratyczni prawodawcy o otwartych umysłach obudzą się, dopuszczając do siebie fakt, że są współwinni krzywdzących bezbronnych dzieci. Mam nadzieję, że zadają sobie to pytanie: dlaczego lekarze „leczą” dzieci w imię niesprawdzonej, plastycznej tożsamości płciowej? A dlaczego ustawodawcy zapisują „tożsamość płciową” w prawie stanowym i federalnym?


***
Moja córka w wieku czternastu lat spontanicznie zdecydowała, że jest mężczyzną. Po wielu traumatycznych wydarzeniach w swoim życiu i spędzeniu dużej ilości czasu w internecie, ogłosiła, że jest „trans”. Jej osobowość zmieniła się prawie z dnia na dzień, a ona przeszła od bycia słodką, kochającą dziewczyną do zachowań obrzydliwego, nienawistnego „pansexualnego mężczyzny”. Początkowo myślałam, że właśnie przechodzi fazę w dojrzewaniu. Ale im więcej starałam się z nią rozmawiać, tym bardziej wbijała się w tę postawę. W tym czasie zdiagnozowano u niej ADHD, depresję i lęk. Ale profesorowie zdrowia psychicznego wydawali się głównie zainteresowani pomaganiem jej w przetwarzaniu nowej tożsamości jako mężczyzny i przekonaniu mnie do zaakceptowania, że moja córka jest w rzeczywistości moim synem.
W wieku szesnastu lat moja córka uciekła i zgłosiła się do Departamentu Usług dla Dzieci mówiąc, że czuje się niebezpiecznie mieszkając ze mną, ponieważ odmówiłam odniesienia się do niej za pomocą zaimków męskich lub jej wybranego męskiego imienia. Chociaż Departament prowadził dochodzenie i stwierdził, że jest pod dobrą opieką, zmusili mnie do spotkania się z osobą, która ma mnie „edukować” w tych sprawach. Wkrótce potem, bez mojej wiedzy, endokrynolog dziecięcy nauczył moją córkę – nieletnią –wstrzykiwania sobie testosteronu. Moja córka uciekła następnie do Oregonu, gdzie prawo stanowe zezwoliło jej – w wieku siedemnastu lat, bez mojej wiedzy i zgody – na zmianę imienia i płci prawnej w sądzie i poddanie się usunięciu obu piersi (podwójnej mastektomii) i usunięcie macicy oraz górnej części pochwy (radykalnej histerektomii).
Moja niegdyś piękna córka ma teraz dziewiętnaście lat, jest bezdomna, brodata, w skrajnym ubóstwie, wysterylizowana i nie otrzymuje usług w zakresie zdrowia psychicznego. Jest bardzo chora psychicznie i planuje zabieg chirurgiczny, który usuwa część jej ramienia, aby stworzyć fałszywą penis (tzw. promienistą plastykę przedramienia).
Poziom zawodu i wściekłości, którego doświadczam jako matka, jest nie do opisania. Dlaczego prawo stanu Oregon zezwala dzieciom na podejmowanie zmieniających życie decyzji? Jako społeczeństwo jesteśmy słusznie oburzeni „obrzezaniem kobiet”. Dlaczego lekarze, którzy złożyli przysięgę, że nie wyrządzą krzywdy, pozwolili na sterylizację i chirurgiczne okaleczenie dzieci chorych psychicznie lub nieświadomych i poddających się urojeniom?
***
W sierpniu 2017 r. nasza córka, która jest w siódmej klasie, wróciła do domu z obozu, wierząc, że jest chłopcem. Posługiwała się nowym słownictwem i bardzo pragnęła zmiany imienia i zaimków, którymi się do niej odnosimy. Nigdy nie spodziewaliśmy się, że będziemy musieli zapytać organizatorów obozu, czy córka będzie w pomieszczeniach z dziewczynami, które przemieniają się, aby żyć jak chłopcy.
Podejrzewamy, że nasza córka założyła, że skoro moja żona i ja jesteśmy lesbijkami, liberalnymi w naszej polityce, to poprzemy tę nową tożsamość. Możemy być lesbijkami, ale nie zaprzeczać biologii. Próbowała nas przekonać, że zawsze „czuła” się jak chłopiec. Ale nigdy nie widziałyśmy ani nie słyszałyśmy od niej żadnych dowodów tego „uczucia”. Słuchałyśmy jej, dawałyśmy jej przestrzeń, by rozmawiać o jej uczuciach i usilnie starałyśmy się nie przekazywać jej, że byłyśmy całkowicie przerażone tym jej objawieniem.
Kiedy zaczęłyśmy poszukiwać informacji, aby zrozumieć sytuację, znalazłyśmy dowody, że tego typu sposobem myślenia można się zarazić w całym internecie.  YouTube, Instagram, Twitter i Reddit dostarczają poradniki i podręczniki na temat tego, jak „zmienić płeć” – wraz z gwiazdami trans, takimi jak Jazz Jennings i Riley J. Dennis i wieloma tysiącami obserwujących.
Stoimy w obliczu wzmagającej się burzy,  społecznej zarazy – i jesteśmy bez pomocy ze strony głównego nurtu mediów, nie wspominając o żałosnej kapitulacji naszych lekarzy i specjalistów od zdrowia psychicznego.


***
Moja córka spędziła dzieciństwo szczęśliwie angażując się w coś, co można by nazwać typowymi, dziewczęcymi czynnościami, bez żadnej zachęty do stereotypów związanych z płcią. Wszystko zmieniło się po tym, jak poszła na studia.
Środowisko jej nowego miasta i uniwersytetu świętowało tożsamości transpłciowe. Zaczęła z nami rozmawiać przez telefon m.in. o tym, że jest „nie-binarna”. Naiwnie uważałam to za coś w rodzaju biseksualności. Moją córkę przytłoczyły lęk i depresja. Porzuciła studia i przeprowadziła się z powrotem do naszego rodzinnego miasta, gdzie wznowiła opiekę psychiatryczną w związku z istniejącymi wcześniej chorobami psychicznymi.
Jej wygląd, zawsze kobiecy, zmienił się dramatycznie. Ogolona głowa, ubrania chłopców i oczywiste nieszczęście na twarzy były teraz jej kamuflażem wobec świata. Przeszła od twierdzenia, że jest nie-binarna do twierdzenia, że jest naprawdę chłopcem.
Odwoływała się do porad internetowych: „Zawsze wiedziałam, że coś jest nie tak, ale nie umiałam tego nazwać, dopóki nie zaczęłam oglądać filmów na Tumblr i YouTube. Kiedy byłam mała, bałam się powiedzieć ci, że nie czuję się dobrze”.
Ta opowieść nie pasowała do jej przeszłości – ale wciąż byłem naiwna. Ponieważ jej psychiatra nie uważał jej za transpłciową, założyłam, że nie będzie w stanie uzyskać skierowania na branie testosteronu, którego przyjmowanie miała zamiar zacząć.
Myliłam się. Podczas jednej wizyty Planned Parenthood wesoło pozwoli młodym kobietom i mężczyznom realizować swoje „autentyczne ja” poprzez zażywanie hormonów płciowych. Wszystko, czego potrzeba, to kilka dolców i podpisanie formularza, że osoba zrozumiała ryzyko.
To jest droga, którą moja córka obrała w wieku dwudziestu lat, zupełnie omijając swojego psychiatrę.
Mój mąż napisał do Planned Parenthood, wyjaśniając jej historię zdrowia psychicznego i podając imię i nazwisko lekarza oraz numer telefonu. Prawnik Planned Parenthood odpisał krótko, że zakładają, że każdy, kto ma ponad osiemnaście lat, jest w stanie wyrazić świadomą zgodę. Niezależnie od tego, co ktoś myśli o innych usługach Planned Parenthood, fakt, że natychmiast przepisują silne hormony o wielu nieznanych długoterminowych skutkach – zwłaszcza dla osób z problemami zdrowia psychicznego – powinien wstrząsnąć jego sumieniem. Ludzie muszą wiedzieć, że jest to nowa linia biznesowa Planned Parenthood.


***
W wieku siedemnastu lat, po zanurzeniu się w Tumblr i po tym, jak dwóch z jej najstarszych i najbliższych przyjaciół w liceum ogłosiło się osobami transpłciowymi, nasza córka powiedziała nam, że jest „naprawdę facetem”. Jej terapeuta zdiagnozował ją jako dobrze funkcjonującą w autyzmie. Terapeuta powiedział całkiem jasno, że „stracimy wszelką kontrolę nad leczeniem”, gdy nasza córka skończy osiemnaście lat. Jako pracownik federalny nie mogłem znaleźć ubezpieczenia zdrowotnego, które nie obejmuje brania hormonów w przypadku samozwańczej dysforii płciowej.
Moja córka ma teraz dwadzieścia lat, od roku używa testosteronu i umówiła się na konsultację na temat podwójnej mastektomii – wszystko to, mimo że nie może legalnie kupić napoju alkoholowego. Nie mogę uzyskać odpowiedzi od lekarzy na moje pytania i obawy związane z ryzykiem związanym z tymi „terapiami”. Nie otrzymuję odpowiedzi od specjalistów ds. zdrowia psychicznego na temat tego, co sprawia, że to leczenie jest właściwe lub co sprawia, że moja córka różni się od tych młodych kobiet, które „nie są już trans” i które się zmieniły, czasami po przebywaniu na hormonach przez lata.
System, który umożliwia mojej córce taką zmianę płci bez wiedzy medycznej, która potwierdzałaby jej sposób myślenia, jest scenariuszem, o którym nigdy nie śniłem. Nie przypuszczałem, że zaistnieje taka konieczność, że rodzic będzie musiał się z nim zmierzyć, przynajmniej nie w Stanach Zjednoczonych. Ale to jest teraz nasza rzeczywistość – rzeczywistość, której media głównego nurtu nie dotykają.
Przeprowadziłam niedawno wywiad z byłą osobą transpłciową, mężczyzną, który przeszedł zmianę płci na kobiecą, zanim zdał sobie sprawę z tego, że ta zmiana nie rozwiązuje jego wewnętrznych problemów. Opisał moment, w którym zdał sobie sprawę, że operacje nie działają, że sam siebie  okaleczył i spędził lata życia, goniąc za czymś, co jest niemożliwe. Mówi teraz, że ideologia transseksualistów zrujnowała mu życie, bo chociaż wróci do swojej tożsamości mężczyzny, pewnych rzeczy nie może już odwrócić.

Koszt społeczny przedstawionych tu działań nie będzie niski.

Na podstawie: The Bridge Head
https://thebridgehead.ca/2019/02/27/heartbroken-mom-on-trans-teen-my-once-beautiful-daughter-is-now-bearded-homeless-and-sterilized/?fbclid=IwAR27DhPLwZZJRG4wBPBekAzDWLV7cRqOiYZfekOLdfDfCCMdbQGEcVQNbJQ
Autor artykułu, Jonathon Van Maren, jest równocześnie autorem książki „The Culture War”, która analizuje jaką drogę przeszła nasza kultura, dochodząc do opisanych powyżej sytuacji. Bada w niej rewolucję seksualną, wzrost plagi pornograficznej, aborcję, eutanazję i ruch na rzecz praw gejów.